Są takie momenty, które pamiętamy nie dlatego, że były spektakularne, ale dlatego, że coś w nas zmieniły.

Dla mnie jednym z nich był konkurs ELLE x TOUS na projekt biżuterii.

Lubiłam projektować od zawsze. Pomysły pojawiały się naturalnie — czasem jako szkic, czasem jako obraz w głowie, czasem jako potrzeba stworzenia czegoś dokładnie takiego, jak sama chciałabym to zobaczyć.

Ale pomiędzy posiadaniem pomysłu a uwierzeniem, że jest on naprawdę dobry, jest jednak spora różnica.

Ten konkurs pomógł mi ją dostrzec.

Less, but with meaning

Mój projekt był prosty.

I właśnie na tej prostocie mi zależało.

Nie chciałam dodawać kolejnych elementów tylko po to, żeby projekt stał się bardziej efektowny. Forma miała być czysta, minimalistyczna i na tyle uniwersalna, żeby biżuteria nie dominowała nad osobą, która ją nosi.

Czasami najtrudniejszą częścią projektowania jest właśnie moment, w którym trzeba powiedzieć sobie:

to wystarczy.

Nie dodawać.

Nie poprawiać bez końca.

Zaufać pierwszej idei.

And then came the “Oh!” moment

Mój projekt wygrał.

Pamiętam ogromną radość, ale z perspektywy czasu sama wygrana nie jest tym, co w tej historii pozostało dla mnie najważniejsze.

Znacznie ważniejsze było poczucie, że ktoś zobaczył wartość w pomyśle, który był mój.

W moim sposobie patrzenia na formę. W prostocie, którą wybrałam świadomie.
W decyzjach, których wcześniej łatwo było być niepewnym.

To był jeden z tych momentów, które dają trochę więcej odwagi, żeby następnym razem nie pytać:

Czy powinnam zrobić to inaczej?

tylko:

Czy to nadal jest zgodne z moją wizją?

Trust your eye

Od tamtej chwili minęło sporo czasu.

Ale jedna rzecz została.

Nadal najbardziej pociąga mnie design, który nie potrzebuje nadmiaru, żeby zostać zauważonym.

Prosta forma. Dobry detal. Pomysł, który ma znaczenie.

I przekonanie, że czasami warto przestać szukać potwierdzenia na zewnątrz i po prostu zaufać własnemu wyczuciu.

Dlatego ta historia nadal jest dla mnie ważna.

Nie tylko dlatego, że mój projekt wygrał.

Dlatego, że był mój, autentyczny, taki jaki chciałam i to zostało docenione.

Poniżej kilka zdjęć konkursowego projektu i mojego naszyjnika stworzonego prze TOUS.

Poniżej można zobaczyć więcej zdjęć z wyjazdu do Barcelony do fabryki TOUS.

Recenzję z wyjazdu można również zobaczyć na stronie Elle.pl

Oh!.. Sometimes the biggest win is learning to trust your own idea.
Thank you for taking the time to read this post. Stay tuned for more updates!

Share

What do you think?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

No Comments Yet.